Mała firma, duże możliwości? Dziewięć kroków w marketingu internetowym

fot. Olu Eletu / unsplash.com

fot. Olu Eletu / unsplash.com

Zdecydowana większość małych i średnich firm zmaga się każdego dnia z problemami dotyczącymi skutecznego pozyskiwania klientów. Pojawia się też kwestia kosztów, jakie muszą w związku z tym ponieść. Analizując ich działania, bardzo często można dojść do wniosku, że poprawa zaledwie kilku elementów może całkowicie odmienić sytuację firmy. Jak często zastanawiasz się, co tak naprawdę robisz źle, gdzie niepotrzebnie uciekają pieniądze i dlaczego mimo atrakcyjnej oferty wciąż brak klientów? Sprawdźmy, czy wykorzystujesz wszystkie możliwości, jakie daje Ci nowoczesny marketing internetowy!

Nawet najlepszy marketer nie zbuduje realnej wartości firmy w sytuacji, gdy zawodzi oferta, obsługa klienta, a ceny produktów czy usług znacząco przewyższają konkurencję. Zanim więc w jakikolwiek sposób przystąpimy do promocji, musimy być pewni, że potencjalny klient otrzyma od nas najlepsze, co jesteśmy w stanie mu zaoferować i nie pozwolimy sobie przy tym na najmniejsze potknięcie. Od czego powinniśmy zatem rozpocząć reklamę naszej firmy w internecie?

Krok pierwszy – strona internetowa

Rynek zmienia się tak szybko, że brak strony dostosowanej do urządzeń mobilnych jest jednym z największych błędów, jakie możemy popełnić. Pierwsza kara nadejdzie bowiem ze strony Google, które zdecydowanie nie doceni nas w wynikach organicznych, przy okazji podnosząc koszta w wynikach płatnych. Druga kara czeka nas ze strony potencjalnych klientów. Natrafiając na problem z właściwą nawigacją, szybko z nas zrezygnują i udadzą się do konkurencji. Zapewniam, żadnej firmy nie stać na to, by z powodu strony internetowej tracić potencjalnych klientów.

Krok drugi – poznaj Google Analytics

Google Analytics dostarcza wszystkich najważniejszych informacji, począwszy od skuteczności poszczególnych form reklamowych, po zachowania konsumentów na stronie. W łatwy sposób stwierdzimy także, jakie elementy musimy poprawić, by pieniądze z budżetu nie były wykorzystywane na reklamę trafiającą do tych, którzy nie planują skorzystać z oferty. Zwiększenie sprzedaży czy liczby pozyskanych leadów nawet o 5% może dać nam realne wzrosty w każdej gałęzi działalności naszej firmy. Jeżeli do tej pory nie używasz żadnego narzędzia analitycznego, najwyższy czas to zmienić.

Krok trzeci – zacznijmy od firmowego blogu

„Nie stać mnie na współpracę z agencją SEO”. Jeżeli to stwierdzenie odnosi się także do Ciebie, nie oznacza to, że tracisz bezpowrotnie szansę na zauważalną widoczność w wynikach wyszukiwania. Blog firmowy to dzisiaj, subiektywnie, najskuteczniejsza długofalowa forma promocji Twojej firmy niewymagająca prawie żadnych kosztów, poza czasem.

O czym pisać? Błędem jest pisanie o swojej firmie, zamiast o problemach grupy docelowej. Prowadząc sklep internetowy z zabawkami, Twoim klientem są rodzice mający wiele różnorodnych, wartych rozwiązania problemów. Pisać możemy więc o edukacji, zdrowiu, wychowywaniu i innych pochodnych tematach. Wystarczy kilka artykułów miesięcznie, by w ciągu pół roku znacząco zwiększyć liczbę odwiedzających nas osób.

Krok czwarty – marketing w wyszukiwarce

Wyniki organiczne to jedno, płatne wyniki wyszukiwania to natomiast ogrom możliwości, w ich stronę musisz pokierować swoje działania. Obecnie ponad 80% osób, poszukując usługi czy produktu, kieruje się do wyszukiwarki Google. Google Shopping dla sklepów internetowych to dzisiaj praktyczny obowiązek. Kampania w wyszukiwarce to już oczywistość. Do dyspozycji mamy jednak jeszcze remarketing, niezwykle skuteczny w momencie, gdy nasz potencjalny klient w czasie odwiedzin witryny nie jest jeszcze w procesie zakupowym. To tylko najważniejsze możliwości systemu reklamowego Google. Wraz ze wzrostem budżetu rośnie także liczba form dotarcia do potencjalnego klienta, z których możemy skorzystać.

Krok piąty – czy fanpage jest niezbędny?

W większości przypadków zdecydowanie tak. To idealne miejsce, by gromadzić społeczność potencjalnych klientów i stałych odbiorców, prezentując im najważniejsze treści związane z naszą firmą. Zmienić musi się jednak podejście do istotnych współczynników. W dobie bardzo ograniczonych zasięgów organicznych liczba naszych fanów odgrywa jedynie rolę wizerunkową. Jakiekolwiek działania reklamowe prowadzone w tym kierunku mijają się więc z celem.

O czym powinniśmy zatem pisać do naszej społeczności, by zdobyć zaangażowanie? Oczywiście im ciekawsza branża, tym większa szansa, że potencjalni klienci będą chcieli z nami rozmawiać. Warto jednak wykorzystać wszystkie możliwości, jakie Facebook oferuje. Posty typu carousel, pionowe grafiki, animacje, filmy, zdjęcia panoramiczne, to tylko początek możliwości.

fot. Daria Shevtsova / unsplash.com

fot. Daria Shevtsova / unsplash.com

Krok szósty – kampania reklamowa na Facebooku

Jeżeli jesteśmy w stanie określić bardzo precyzyjnie naszą grupę docelową, to właśnie Facebook jest dla nas idealnym rozwiązaniem. Możliwości targetowania reklam są tak ogromne, że nigdy nie zabraknie nam pomysłów na testowanie przygotowanych kreacji. Możemy także prowadzić działania zasięgowe, skupione na wzroście liczby przekierowań, wyświetleń filmów wideo czy też jednym z najciekawszych formatów, a więc zbieraniu leadów bezpośrednio poprzez Facebooka.

W jaki sposób określić własną grupę docelową? Jeśli mówimy o wspominanym wcześniej sklepie z zabawkami, zadanie jest dość proste. Musimy bowiem dotrzeć do rodziców, którzy nie tak dawno pochwalili się na Facebooku narodzinami dziecka. Sprawdzając natomiast różne lokalizacje, umiejscowienie reklam, wiek rodziców, ich zainteresowania, z czasem dojść możemy do bardzo dokładnie sprecyzowanej grupy docelowej, generującej nam satysfakcjonujący koszt konwersji.

Krok siódmy – e-mailing ponownie popularny

Jeszcze nie tak dawno e-mail marketing przeżywał mały kryzys. Zachwyceni mediami społecznościowymi zapomnieliśmy o tym, że to właśnie komunikacji e-mailowej nadal używamy regularnie. To chyba najefektywniejszy sposób na utrzymywanie kontaktu z potencjalnymi i obecnymi klientami.

Jak zaplanować skuteczną kampanię e-mail marketingową? Po pierwsze, powinniśmy stworzyć dedykowany landing page, który pozwoli nam zbierać dane adresowe naszych odbiorców. Po drugie, prawdopodobnie najważniejsze, powinniśmy wykreować powód, dla którego użytkownik powinien zapisać się na naszą listę. Może to być kurs internetowy, darmowy poradnik, e-book prezentujący najciekawsze rozwiązania z naszej branży. Wartość dodana, za którą nasi klienci na pewno podziękują.

Krok ósmy – czym jest monitoring internetu?

Czy wiesz dokładnie, w jakim miejscu sieci i w jaki sposób klienci mówią o Twojej firmie? Wyobraź sobie, że gdy prowadziłem szkolenie, jeden z jego uczestników napisał na własnym profilu, że spodziewał się czegoś zupełnie innego, dodając przy okazji moje nazwisko, chociaż bez oznaczenia mojej osoby. Jakie było zdziwienie tego uczestnika, kiedy w przerwie zajęć zapytałem go, jakich kwestii mu brakuje, co powinienem dopowiedzieć i w jaki sposób zwiększyć jego zadowolenie z poświęconego mi czasu. Korzystając z takich narzędzi jak Brand24, Monitori, SentiOne czy Newspoint dotrzemy do każdej opinii o naszej firmie czy marce osobistej, z każdego zakątka sieci. Pozytywne opinie są przyjemne, negatywne opinie warto znaleźć bardzo szybko. Może się bowiem okazać, że nawet nieprawdziwa informacja mocno zaszkodzi naszej marce.

Krok dziewiąty– wykorzystaj dostępne narzędzia

Wielokrotnie słyszałem od klientów, że bardziej rozbudowane działania wymagają bardzo dużych budżetów. Mało kto jednak wie, że obecnie największym błędem firm jest przeoczanie możliwości, jakie oferują nam inni przedsiębiorcy. Poszukując tanich i wartościowych materiałów, trafiamy do serwisu Fiverr.com, w którym za 5 dol. otrzymać możemy wysokiej jakości materiały wideo, identyfikacje wizualne, a nawet całe reklamy wideo. SoTrender.pl z kolei pozwoli nam monitorować i analizować skuteczność naszych działań na Facebooku, przy okazji zestawiając je z najbliższą konkurencją. W poszukiwaniu relatywnie tanich narzędzi do e-mail marketingu trafimy na Mailchimp.com, w którym baza użytkowników nieprzekraczająca 2 tys. odbiorców jest całkowicie darmowa.

Takich rozwiązań znajdziemy w sieci bardzo dużo. Każde z nich pozwoli nam jeszcze efektywniej wykorzystać możliwości marketingu w sieci, prowadząc tym samym do większych przychodów czy lepszej obsługi klienta. Na tym przecież zależeć powinno każdemu z nas.

O autorze:

Artur Smolicki

Artur Smolicki - specjalista ds. marketingu internetowego. Pasjonat mediów społecznościowych oraz możliwości tworzenia biznesu w sieci. Od ponad 6 lat współpracuje z wieloma polskimi oraz światowymi markami, budując ich wizerunek oraz doradzając w kwestii podejmowanych działań marketingowych. Z zainteresowaniem śledzi trendy zachodzące w sektorze MŚP oraz branży e-commerce. Subiektywny bloger poruszający tematy związane z biznesem, reklamą oraz aktywnością w sieci. Prelegent, szkoleniowiec oraz uczestnik konferencji branżowych. Mentor w programie akceleracji dla startupów Starter Rocket.

Komentuj za pomocą Facebook'a

Komentarze (3)

    • bo

      3 października 2017r. 9:25

      W branży zaproszeń ślubnych konkurencja jest olbrzymia i cały czas się rozwija dlatego ważne jest aby cały czas być na czasie, wprowadzać nowe zaproszenia ślubne – modele, jak i dobry kontakt z klientem w internecie i łatwość w odnalezieniu strony. Bardzo dobry artykuł zarówno dla laików jak i tych, którzy juz trochę są „obici” 🙂

    • Seweryn Pytlewski

      15 września 2017r. 15:36

      Bardzo cenne uwagi aczkolwiek nie wszystkie osoby mogą się w ten sposób reklamować. Przykładem są właśnie kancelaria adwokackie jak też w o wiele mniejszym stopniu kancelaria radcowskie.

      • Firmy.net

        Firmy.net

        9 października 2017r. 9:11

        Dla kancelarii, zarówno adwokackich jak i radcowskich, dobrym rozwiązaniem będzie prowadzenie bloga eksperckiego (porady, wskazówki, ewentualnie informacje o zmianach prawnych), jest to świetny sposób na budowanie zaufania wśród potencjalnych klientów, którzy szukają danego rozwiązania w internecie. Taka osoba chętniej zgłosi się do firmy, która wydaje się być specjalistą w swojej branży. Z kolei Facebook pozwoli na budowanie społeczności wokół kancelarii poprzez promowanie tekstów edukacyjnych, udostępnianie materiałów branżowych itp. oraz na bezpośrednie i szybkie dotarcie do firmy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *