Koszulkowy biznes dla każdego

fot. archiwum prywatne Marcina Majznera

fot. archiwum prywatne Marcina Majznera

Robić biznes na tym, co nas kręci. To marzenie wielu osób. Dziś rozmawiamy z kimś, komu się to niewątpliwie udało. Marcin Majzner – pomysłodawca i twórca platformy CupSell.pl.

Na bazie młodzieńczej pasji stworzył dojrzały biznes, w którym pomaga zarabiać także innym. Lubi niestandardowe działania marketingowe i niestandardowe podejście do biznesu. Wokół swojej marki stworzył społeczność, która jest beneficjentem zarówno narzędzia, jaki i przekazywanej przez niego wiedzy biznesowej. Uwielbia pracować z ludźmi, pomagać i rozmawiać.

 

Cześć Marcin. Ciebie ewidentnie kręcą koszulki. Opowiedz, jak to się zaczęło.

Jako dzieciak jeździłem na rolkach i żyłem w czasach tworzenia się w Polsce kultury hip-hop. Chciałem nosić fajne ciuchy, z fajnymi nadrukami. To co było dostępne na rynku (dosłownie na rynku, bo sklepów z ubraniami nie było), raczej nie zachwycało.

Postanowiliśmy więc z kumplem robić swoje ciuchy. Trochę szyłem (bluzy, spodnie), ale przede wszystkim ręcznie malowałem nadruki. Byłem graficiarzem, więc nie sprawiało mi to trudności. Ciuchy te były na tyle dobre, że „ziomki z dzielni” z chęcią je kupowali. Miałem wtedy 16 lat.

Na studiach, gdy szukałem swojej drogi biznesowej, wróciłem do tamtego pomysłu, do koszulek z nadrukiem. Bo one są „magiczne”. Zwykły T-shirt kosztuje 15 zł, ale to nadruk nadaje mu wartość. Nadruk niesie za sobą przekaz i emocje. I to jest piękne.

Skąd wziął się pomysł na stworzenie platformy sklepowej? Ten pomysł to była rewolucja, czy raczej dochodziłeś do niego ewolucyjnie?

Gdy założyłem własny sklep internetowy, stwierdziłem, że nie do końca wiem, co ludzie chcieliby kupować. Potrafiłem świetnie produkować koszulki, sprawnie sprzedawać, ale brakowało mi pomysłów na wzory. Doszedłem do wniosku, że fajnie byłoby, gdyby oni sami mogli decydować. W ten sposób wymyśliłem model, w którym ludzie, sami sobie projektują, a nawet zakładają sklepy z własnymi nadrukami. Ja zajmuję się tym, co robię najlepiej, produkcją i obsługą zamówień.

Sam pomysł był rewolucyjny, ale sprawienie, żeby ujrzał światło dzienne, to już długie lata pracy i determinacji.

Czym dziś jest CupSell.pl?

CupSell to platforma, na której można kupić produkt z indywidualnym nadrukiem (od 1 szt.), ale także założyć sklep i zarabiać na sprzedaży produktów z własnymi nadrukami.
Obsługą i realizacją zamówień zajmuje się CupSell. Założenie i prowadzenie sklepu jest całkowicie darmowe. Na platformie założonych jest ponad 120 tys. sklepów, a ich użytkownicy na ich prowadzeniu zarobili już 3 mln zł.

Prowadzenie działalności gospodarczej nie jest konieczne do sprzedaży koszulek z własnymi projektami w sklepie?

Założenie sklepu na CupSell jest tak samo łatwe jak założenie FP na Facebooku, czy kanału na YouTubie. Nie potrzeba żadnych formalności. Gdy w Twoim sklepie ktoś kupi produkt, prowizja zostaje doliczona do salda Twojego konta, widocznego po zalogowaniu. Dopiero, gdy chcesz wypłacić prowizję, między użytkownikiem a platformą podpisywana jest umowa, na jej podstawie pieniądze są wypłacane na wskazane konto. CupSell zajmuje się wszystkimi formalnościami, także podatkowymi.

Oczywiście, rozliczenia z osobami prowadzącymi działalność gospodarczą odbywają się w oparciu o faktury.

fot. archiwum prywatne Marcina Majznera

fot. archiwum prywatne Marcina Majznera

Kto i w jaki sposób korzysta z platformy?

Bez kozery powiem – każdy. Mamy sklepy dla dentystów, dla kółek myśliwskich i wielbicieli pociągów. Świetnie sobie radzą humorystyczne FanPage oraz trendsetterzy czy youtuberzy. Koszulki z własnym nadrukiem dla fanów to świetny sposób na „monetyzację” popularności.
Wszelkie strony internetowe z dużym ruchem, które mają problemy z modelem biznesowym, mogą sobie łatwo przekalkulować – po co wyświetlać użytkownikom reklamę, skoro można dać im możliwość zakupienia T-shirtu z fajnym nadrukiem? Swoje sklepy mają też rysownicy, tacy jak Henryk Sawka czy organizacje jak Amnesty International.

Wynika z tego, że platforma stanowi także ciekawe rozwiązanie dla podmiotów, których podstawowa działalność z koszulkami nie ma nic wspólnego. A firmy mogą doskonale wykorzystać sklep jako narzędzie merchandisingu.

Dokładnie, świetnym przykładem jest sieć restauracji z burgerami 7street, po wejściu na ich stronę widać zakładkę „sklep”, gdzie znajduje się właśnie sklep założony na CupSell. Marki, które angażują swoich fanów, mogą liczyć na to, że odwdzięczą im się oni, kupując i nosząc koszulki z zaprojektowanymi przez nie nadrukami (niekoniecznie z samym logo 😉 ). Koszulki to także świetna forma promocji wszelkiego rodzaju wydarzeń, tj. imprezy biegowe czy firmowe zawody w kręgle. Stanowią rewelacyjną pamiątkę dla uczestników.

W jaki sposób prowadzący sklep może kształtować swoje wynagrodzenie ze sprzedaży?

CupSell ustala stałą kwotę za wykonanie produktu z nadrukiem i realizację zamówienia. Przykładowo – dla koszulki z dowolnym nadrukiem jest to 39 zł. Do tej kwoty użytkownik dodaje swoją prowizję – dowolnie ustaloną kwotę. Kwota bazowa plus kwota marży użytkownika dają cenę, którą klient widzi w sklepie. Po zakupie CupSell bierze swoją część, a ustaloną prowizję dolicza do salda sprzedawcy. System ten jest w pełni zautomatyzowany.

W jaki sposób można osadzić prowadzenie sklepu w swojej aktualnej działalności internetowej?

Są dwa sposoby – z wykorzystaniem iframe lub API. Pierwszy jest prosty, wystarczy na swojej stronie wkleić kawałek kodu, dzięki temu sklep będzie się wyświetlał w odpowiednim miejscu. Przy stawianiu sklepu w oparciu o nasze API trzeba znać się już odrobinę na kodowaniu, ale daje to trochę więcej możliwości.

Asortyment sklepów jest ciągle rozwijany. Skąd czerpiesz pomysły? Jakie ciekawe produkty mogą być nośnikiem kreatywnych pomysłów czy np. firmowego brandingu?

Praktycznie każdy produkt – od długopisu po obrazy. Ograniczeniem jest technologia. Przypominam, że na CupSell wszystko dostępne jest od 1 sztuki, i to w rozsądnej cenie. Niektórych produktów nie da się wykonać jednostkowo i tylko dlatego nie są dostępne.

Obserwowałam przez jakiś czas działania komunikacyjne CupSell skierowane do sprzedawców, a także wsparcie, jakie dostają od ekipy CupSell. W tej komunikacji uwagę przykuwa otwartość i bezpośredniość, a jej uosobieniem jest prezes CupSell. Świetnie wykorzystujesz YouTube jako jeden z kanałów komunikacji z klientami.

Otwartość to jest coś, czym kieruję się w życiu i przeniosłem to na pole biznesowe. Klientów i sprzedawców traktuję jak partnerów, staram się być z nimi blisko. To oni odpowiadają za sukces CupSell.pl, nie ja. Ja mogę im tylko trochę pomóc. Dlatego prowadzimy blog Koszulkowapensja.pl, a dla sprzedawców funkcjonuje zamknięta grupa na FB, gdzie mogą pytać i sugerować, a my możemy informować o wszystkich ważnych rzeczach dotyczących platformy. Moja komunikacja przez YT miała za zadanie pokazać, że CupSell to ludzie, z którymi można rozmawiać.

fot. archiwum prywatne Marcina Majznera

fot. archiwum prywatne Marcina Majznera

Produkt się lepiej sprzedaje, gdy nada mu się twarz sprzedawcy?

Oczywiście. Sprzedaż to przekazanie pieniędzy za produkt sprzedawcy, a w internecie sprzedawca najczęściej jest anonimowy. O wiele łatwiej jest przekazać swoje pieniądze, gdy zna się osobę po drugiej stronie. Dlatego CupSella reklamuję własną twarzą. Mówię wprost: CupSell to ja. Mnie możecie zaufać i CupSellowi też możecie zaufać.

Gdybyś miał określić punkt zwrotny czy kamień milowy, który nadał sprawom szybszy bieg, co to by to było?

Założenie sklepu z koszulkami przez kanał Matura to bzdura. Wcześniej uznawano, że to niemożliwe, by sklepy można mieć za darmo i jeszcze na tym zarabiać. Matura to bzdura uwiarygodniła CupSella w internecie i otworzyła na młodych twórców internetowych.

Jak będzie wyglądał CupSell za 10 lat?

Dziesięć lat w internecie to bardzo dużo, wszystko może się zmienić, sam internet może ulec diametralnej zmianie, ale zakładając, że internet będzie w miarę podobny do tego, co mamy teraz, to są tylko dwie opcje.
Pierwsza to: CupSell jako mała strona, gdzie można zakupić sobie koszulkę (dla hobbystów). Druga: CupSell jako oczywiste rozwiązanie, gdy myślisz o koszulkach z nadrukiem (tak jak Allegro, gdy myślisz o aukcjach internetowych).
Przy odrobinie szczęścia CupSell będzie największym tego typu serwisem w Europie, jeżeli tylko uda nam się udźwignąć konsekwencje dużych wzrostów.

Dziękuję za rozmowę.

O autorze:

Dominika Mikulska

Dominika Mikulska - Specjalista ds. marketingu i komunikacji. Doświadczenie zdobywała pracując w agencji interaktywnej oraz samorządzie terytorialnym, jako członek zespołu prowadzącego kampanię Mazury Cud Natury, nagrodzoną branżowymi laurami m.in. Złotymi Formatami i Złotym Spinaczem. Od 2013 roku menadżer projektów w firmie NNV, zarządzającej serwisami internetowymi Firmy.net i Nieruchomosci-online.pl. Członek zespołu redakcyjnego e-magazynu "FIRMER".

Komentuj za pomocą Facebook'a

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *