Dostęp do kredytów dla małych firm się zmniejsza

fot. Jesus Con S Silbada / pexels.com

Większość małych firm zwykle miała problem z pozyskaniem kredytu w bankach, a teraz otrzymanie finansowanie staje się coraz trudniejsze. Epidemia COVID-19 odciska swoje piętno na wszystkich dziedzinach życia i gospodarki, a rynek kredytów dla małych firm nie jest pod tym względem żadnym wyjątkiem. Rządowe ograniczenia, niepewna przyszłość finansowa przedsiębiorców i stale rozprzestrzeniający się wirus odbiły się na sprzedaży kredytów.

Epidemia dotknęła banki

W I kwartale 2020 r. banki zaostrzyły kryteria udzielania kredytów dla przedsiębiorców, m.in. obniżyły maksymalną kwotę kredytu i podniosły wymagania dotyczące zabezpieczenia kredytów. Kilka czołowych banków wycofało także oferty promocyjne. Pojedyncze banki już wtedy wstrzymały udzielanie nowych kredytów firmom, które uzyskały niezadowalające wyniki finansowe na koniec 2019 r., zwłaszcza w branżach szczególnie narażonych na skutki pandemii. Skala zacieśnienia polityki kredytowej dla firm w I kwartale 2020 r. była największa od połowy 2009 r. – taki wniosek można wysnuć z wyników ankiety Narodowego Banku Polskiego pt. „Sytuacja na rynku kredytowym”.

Banki zaczęły bardziej ostrożnie podchodzić do kredytobiorców uzyskujących dochód z prowadzonej przez nich działalności gospodarczej, a także wykluczać pewne branże, które wydają im się najmniej odporne na zaistniałą sytuację. Musiały również zapewnić bezpieczną obsługę klientów i przygotować się do wprowadzenia proponowanej przez rząd oferty tzw. wakacji kredytowych.

W połowie marca 2020 r. Związek Banków Polskich przedstawił rekomendacje w zakresie dopuszczonym przepisami, w sprawie „wakacji kredytowych” i niedługo potem czołowe banki w Polsce zaproponowały swoim klientom zawieszenie spłaty rat kapitałowo-odsetkowych lub rat kapitałowych na okres od 3 do 6 miesięcy. 6 maja 2020 r. Związek Banków Polskich podał, że do końca kwietnia br. od przedsiębiorców wpłynęło prawie 112 tysięcy wniosków o odroczenie spłaty rat kredytu.

To jednak nie wszystko. Banki musiały także dostosować swoje oferty do obniżonych stóp procentowych. Mogłoby się wydawać, że to korzystnie wpłynie na oferty banków i Polacy będą chętnie wnioskowali o „tańsze” kredyty – jeszcze do niedawna taka forma finansowania była dobrym rozwiązaniem przy braku oszczędności – pandemia COVID-19 zmieniła jednak zarówno podejście klientów do zaciągania zobowiązań, jak i samych banków do ich udzielania.

 

Klienci z mniejszą chęcią składają wnioski o kredyt, a banki zaostrzają kryteria przyznania kredytu.

 

Ostrzejsze kryteria oceny zdolności kredytowej

Zdolność kredytowa według definicji ustawy Prawo Bankowe oznacza „zdolność do spłaty zaciągniętego kredytu wraz z odsetkami w terminach określonych w umowie”.

Jest ona wyliczana w oparciu o szereg wskaźników i czynników, które mogą wpływać na wypłacalność przedsiębiorcy. Należą do nich m.in.: wpływy, zobowiązania, prawdopodobieństwo niewypłacalności, liczba zaciągniętych kredytów itd.

 

Każdy bank ma swój własny system i procedury oceny zdolności kredytowej.

 

Konserwatywne podejście banków do oceny zdolności kredytowej podczas pandemii oznacza podjęcie różnych czynności w zależności od banku. Większość banków wprowadziła konieczność dodatkowego zabezpieczania wybranych transakcji, zaostrzyła zasady oceny wiarygodności kredytowej, zwiększyła ilość wymaganej dokumentacji (zwłaszcza dla podmiotów prowadzących działalność w sektorach najbardziej narażonych na skutki pandemii). Co więcej, większość banków obecnie bardziej skupia się na pomocy obecnym klientom banku.Finansowanie nowych klientów to często drugoplanowa sprawa.

Jakie są dalsze prognozy?

NBP prognozuje, że w kolejnych miesiącach banki jeszcze mocniej zaostrzą politykę kredytową dla wszystkich kategorii kredytów, a w szczególności dla małych i średnich przedsiębiorstw. Popyt na długoterminowe kredyty dla MŚP spadnie, a na krótkoterminowe kredyty dla dużych przedsiębiorstw wzrośnie o 42%.

Branża pożyczkowa też ma pod górkę

Prognozy dla branży pożyczkowej też nie są optymistyczne. Niektórzy eksperci przypuszczają, że większość firm z branży pożyczkowej może nie przetrwać najbliższego roku – takie mogą być skutki przepisów wprowadzonych przez rząd. 31 marca 2020 r. Sejm po poprawkach Senatu przyjął pakiet regulacji, który stworzył przepisy mogące stanowić zagrożenie dla branży pożyczkowej.

Ustawa wchodząc w życie w momencie jej ogłoszenia określiła maksymalną wysokość pozaodsetkowych kosztów kredytu konsumenckiego (21% dla pożyczek, które zostały udzielone na okres dłuższy niż 30 dni oraz 5% dla pożyczek na okres do 30 dni; co więcej, koszty nie mogą być wyższe niż 45% kwoty całkowitej kredytu). To duży cios dla modeli biznesowych tych firm, które prawdopodobnie poniosą większą stratę finansową niż dotąd. Dodatkowo nie były przygotowane na taki rozwój sytuacji, ponieważ nie będąc poinformowanymi o planie wprowadzenia nowych przepisów, firmy pożyczkowe nie zdążyły przygotować odpowiedniej oferty.

Wielu przedstawicieli branży pożyczkowej negatywnie ocenia nowe przepisy.  Agnieszka Wachnicka, prezes Fundacji Rozwoju Rynku Finansowego twierdzi, że obniżone limity w praktyce prowadzą do „odcięcia milionów Polaków od legalnego i bezpiecznego źródła finansowania”.

Nie tylko konsumenci, ale również przedsiębiorcy chętnie sięgali po pożyczki na dowolny cel. Z danych z grudnia 2019 r. Biura Informacji Kredytowej wynikało, że Polacy coraz chętniej pożyczają pieniądze od firm pożyczkowych. W zeszłym roku firmy pożyczkowe udzieliły pożyczek w kwocie 5,2 mld zł. Ich zaletą, w przeciwieństwie do banków, była szybkość pozyskania środków bez żmudnych procedur i papierologii.

Kredytmarketu nowa ustawa nie dotyczy, ale my również widzimy duże ryzyko w udzielaniu pożyczek. Branża pożyczek pozabankowych obserwuje już pierwsze opóźnienia w przedziałach opóźnień między 1 a 30 dni, ponieważ epidemia uderzyła w stabilność finansową przedsiębiorców. Firmy pożyczkowe być może w kolejnych miesiącach będą musiały zmierzyć się z „gorszą” jakością portfela, a to na pewno wpłynie na dostęp do pożyczek dla nowych klientów.

Wniosek dla małych przedsiębiorców

To wszystko oznacza tylko jedno – otrzymanie kredytu w łatwy sposób i na atrakcyjnych warunkach staje się jeszcze trudniejsze niż dotychczas. Przedsiębiorcy, którzy zamierzają wnioskować o kredyt w banku powinni przede wszystkim uzbroić się w cierpliwość, zadbać o zdolność kredytową i o stos odpowiednich dokumentów.

O autorze:

Aleksander Widera

Aleksander Widera - Pomysłodawca, założyciel i prezes fintechu Kredytmarket.com, oferującego kredyty dla przedsiębiorców, całkowicie on-line. Wcześniej przez 15 lat związany z rynkiem produktów inwestycyjnych (IPOPEMA), bankowością (mBank) i usługami doradztwa gospodarczego (PwC).

Komentuj za pomocą Facebook'a

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Administratorem danych osobowych jest NNV AG. Twoje uprawnienia.