Róża nazwana inaczej, pachniałaby równie słodko – Geneza nazwy
Czym jest nazwa, skoro specjaliści do spraw reklamy, marketingu i public relations zaczynają poświęcać jej coraz więcej uwagi? Sceptycy zawsze powołać mogą się na słowa Julii z dramatu Szekspira: „To, co my nazywamy różą, pod każdą inną nazwą pachniałoby równie słodko”. Jednak to z pewnością nie pracownicy agencji reklamowych są twórcami takich nazw, jak Volvo lub Sony. Im zapewne zawdzięczamy takie nazwy, jak Przedsiębiorstwo Transportowo-Spedycyjne, wszelkie Piórexy, Zawtexy, Technotexy i inne tego typu nazewnicze perełki.
Nazwa nad wyraz trafna
To, jak będzie się nazywał nowy produkt, nowa usługa lub firma, jest decyzją strategiczną. Niestety menadżerowie często o tym zapominają. Stojąc wobec konieczności stworzenia nowej nazwy lub zmiany starej, ignorują znaczenie tych działań i spychają je do podrzędnej funkcji marketingowej. Nazwa jest fundamentem dobrej i konkurencyjnej marki. To jej wyróżnienie, pierwszy komunikat definiujący produkt i jego atuty. Nazwa nie powinna być jedynie efektem pracy naszej wyobraźni, lecz przemyślaną decyzją, zgodną z założeniami i strategią biznesową.
Nazwa a wizerunek
Zbyt mało mówi się i pisze o nazwach marketingowych. Reklama, Public Relations, a nawet Corporate Identity są tematami licznych publikacji, artykułów, kongresów, seminariów i książek. W tym towarzystwie hasło – nazwa prezentuje się jako ich uboga siostra, niedoceniana i zaniedbywana. To poniekąd zrozumiałe. Nazwa, w przeciwieństwie do reklamy, PR czy CI, nie istnieje samodzielnie. Mimo to zasługuje na szczególną uwagę.

